gornik
     
Newsy

<-- Cofnij

Wysoka domowa porażka z Anwilem/ 2026-01-19 06:47:56 / Marcin Durczak /

walbrzych.dlawas.info - W pierwszej kolejce rundy rewanżowej koszykarze Górnika Zamek Książ Wałbrzych podejmowali w Aqua Zdroju ekipę Anwilu Włocławek. Grający w końcu w pełnym składzie przyjezdni nie dali gospodarzom żadnych szans wygrywając 86:61. Była to dopiero druga wyjazdowa wygrana gości i drugi przegrany mecz u siebie Wałbrzyszan.

Górnik Zamek Książ Wałbrzych - Anwil Włocławek 61:86 (10.25, 20:21, 16:20, 15:20)
Górnik: Smith 11 (1), 5 zb., 2 as., 1 bl., Cabbil 10 (1), 1 zb., 2 as., Jogela 7 (1), 8 zb., 2 as., Benson 6 (1), 5 zb., 2 as., 2 prz., Garcia 6 (2), 5 zb., 1 prz., Wyka 6, 3 zb., 2 as., Bojanowski 5, 2 zb., 1 as., Anderson 3, 1 zb., 3 as., 2 prz., Puchalski 3 (1), 5 zb., 1 prz., Łapeta 2, 1 zb., Marchewka 2, 2 zb., 1 prz.
Trener: Andrzej Adamek
Anwil: Michalak 18 (2), 3 zb., 3 prz., Fridrikson 12 (2), 1 zb., 5as., 1 prz., Kołodziej 11 (2), 4 zb., 2 as., 2 prz., Vucić 9, 7 zb., 3 as., 1 prz., Mucius 8 (2), 2 zb., 3 as., Wahl 8, 6 zb., 2 as., 3 prz., Lockett 7 (1), 3 zb., 3 as., 2 prz., Pearson 7 (1), 5 zb., 4 as., Slaughter 5 (1), 1 zb., 4 as., 1 prz., Łazarski 1, 1 zb., 1 as., Borowski 0, Słupiński 0, 2 zb.
Trener: Ronen Ginzburg.



Po najlepszym spotkaniu w sezonie, który biało-niebiescy zagrali dwanaście dni wcześniej we Włocławku, zdawało się, że w rewanżu są w stanie pokonać w końcu Anwil. Niestety, w dziewiętnastu dotychczasowych spotkaniach z tym rywalem na poziomie PLK, Górnik przegrał już po raz siedemnasty i tylko dwa razy porażka był bardziej dotkliwa.

- Mecz, który rozgrywaliśmy niedawno we Włocławku spowodował, że oni przyjechali tutaj naprawdę zmotywowani i skoncentrowani. My myśleliśmy, najwidoczniej, że mecz się wygra sam. Tak to wyglądało, takie jest moje odczucie - stwierdził na pomeczowej konferencji trener Górnika, Andrzej Adamek.

O motywację koszykarzy Anwilu zadbał na pewno nie tylko trener Ronen Ginzburg, ale również włodarze klubu.

- Wyniki pierwszej rundy były dla nas rozczarowujące, zwłaszcza brak awansu do Pucharu Polski. Drużynie o takich aspiracjach, możliwościach i wsparciu kibiców nie powinno się to przytrafić. W związku z tym odbyliśmy kilka mocnych i męskich rozmów. Myślę, że wzbudzą one sportową złość na drugą część sezonu. Należy pamiętać, że nadal w kontekście PLK wszystko jest możliwe. Nasze cele się nie zmieniają. Wierzę, że udowodnimy, iż należy nam się miejsce w krajowej czołówce - mówił kilka dni przed meczem Łukasz Pszczółkowski, prezes Anwilu w rozmowie z mediami klubowymi. Jego pracownicy wzięli sobie bardzo do serca wspomniane rozmowy i zaserwowali Górnikowi pokaz gry w koszykówkę. Goście zaczęli od mocnego uderzenia wygrywając pierwsze dziesięć minut piętnastoma punktami, a potem kontrolowali wydarzenia. Od drugiej kwarty Wałbrzyszanie próbowali odwrócić losy spotkania, ale gdy tylko zdobywali kilka oczek niwelując nieco przewagę punktową gości, ci wrzucali drugi bieg i odskakiwali jeszcze bardziej.

- Przez brak przygotowania mentalnego i odpowiedniego wejścia w mecz doszło do zderzenia ze ścianą, a potem jest bardzo ciężko to odwrócić. Nie zaadaptowaliśmy się do tej twardej fizycznej gry, w obronie oddawaliśmy zbył łatwo pole pod swoim koszem. Do tego ponownie nie wszyscy zawodnicy byli dziś w optymalnej formie fizycznej: Ike dwa dni temu podkręcił kostkę, a Marc Garcia grał z pękniętym palcem. Dzisiejszy mecz to sroga lekcja udzielona nam przez drużynę, która grała dzisiaj jak mistrzowie Polski - podsumował zawody trener Górnika.

Wydarzeniem spotkania były pierwsze punkty na parkietach Polskiej Ligi Koszykówki Macieja Puchalskiego. W piątym swoim meczu w ekstraklasie nasz młodzieżowiec zagrał w najdłuższym wymiarze czasowym, a do celnej trójki dołożył 5 asyst i przechwyt.

Koszykarze Górnika rozczarowali, jednak ich kibice stanęli jak zawsze na wysokości zadania, dopingując swoich ulubieńców przez całe 40 minut i pocieszając ich w końcówce. Zostało to zauważone przez nasz zespół. - Oglądam mecze PLK i wiem jak to wygląda gdy drużyna przegrywa minus dwadzieścia: ci kibice którym nie zależy wychodzą w trakcie, więc chciałbym podziękować, że wszyscy zostali do samego końca i dopingowali nas z całych sił. Jako kapitan, mogę tylko przeprosić za to, co się wydarzyło na boisku. Anwil zabrał nam dziś kompletnie wszystkie atuty; przegraliśmy, duża lekcja dla nas, ale walczymy dalej, nie poddajemy się - zwrócił się do wałbrzyskich kibiców na konferencji prasowej Dariusz Wyka, obiecując lepszą grę w następną niedzielę, kiedy do Wałbrzycha przyjedzie Zastal Zielona Góra.

<-- Cofnij

Publikowane na tym serwisie komentarze są tylko i wyłącznie osobistymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich treść. Użytkownik jest świadomy, iż w komentarzach nie może znaleźć się treść zabroniona przez prawo.
dodaj komentarz | Komentarze:
Grafika: StrzeliStudio / Html&css: adrian-pawlik.pl / hosting: www.hb.pl