gornik
     
Newsy

<-- Cofnij

Krosno pokonane/ 2026-03-09 06:31:04 / Marcin Durczak /

walbrzych.dlawas.info - Koszykarze Górnika Zamek Książ Wałbrzych pokonali w hali Aqua Zdrój Miasto Szkła Krosno 90:74 w meczu 21. kolejki Orlen Basket Ligi. O losach spotkania przesądziła druga połowa, w której gospodarze przejęli pełną kontrolę nad wydarzeniami na parkiecie.

Górnik Zamek Książ Wałbrzych - Miasto Szkła Krosno 90:74 (15:14, 25:26, 26:20, 24:14)
Górnik: Cabbil 21 (4), 3 zb., 9 as., 1 prz., Taylor 19 (3), 1 zb., 1 as., 1 bl., Anderson 15 (1), 3 zb., 2 as., 4 prz., 2 bl., Jogėla 12, 10 zb., 4 as., 1 prz., Kulka 7 (1), 1 zb., 1 as., Benson 4, 2 zb., Garcia 4, 2 zb., Wyka 4, 9 zb., 1 as., Bojanowski 2, 2 zb., 1 as., Puchalski 2, Łapeta 0, 2 zb., 3 as., 1 prz.
Trener: Andrzej Adamek
Krosno: Hamilton 22 (1), 8 zb., Böckler 15, 5 zb., 1 as., 1 prz., Łałak 10 (2), 2 zb., 2 as., 1 prz., Wójcik 8, 7 zb., Jackson 7 (2), 3 zb., 3 as., Shaver 6, 2 as., 1 prz., Jankowski 4 (1), 4 zb., Radić 2, 4 zb., 5 as., 1 prz., Chrabota 0, Góreńczyk 0, 1 prz.
Trener: Maroš Kovačik.



Spotkanie z Krośnianami było dla wałbrzyskiego zespołu pierwszym po przerwie reprezentacyjno-pucharowej. Do składu Górnika wrócił Lovell Cabbil, który w ostatnich tygodniach zmagał się z problemami zdrowotnymi. Rozgrywający gospodarzy był najskuteczniejszym zawodnikiem swojego zespołu i pewnie poprowadził drużynę do zwycięstwa. Odciążył przy tym Avery'ego Andersona, który tym razem nie miał tak imponujących statystyk jak w trzech poprzednich występach. Szczerze mówiąc - nie musiał.

Gdyby połączyć zdobycze obu Amerykanów, ich wspólna linijka statystyczna wyglądałaby imponująco: 36 punktów (w tym 5 trójek), 6 zbiórek, 11 asyst, 5 przechwytów, 2 bloki i aż 15 wymuszonych fauli.

Nową twarzą w zespole z Wałbrzycha był Ryan Taylor, który w sobotę zadebiutował w barwach Górnika. Amerykanin został sprowadzony, aby zastąpić Ike'a Smitha. Gra inaczej niż jego poprzednik, ale - jak się okazało - równie skutecznie. Był to także jego pierwszy od niemal siedmiu lat występ w jednej drużynie z Barrettem Bensonem. Obaj Amerykanie w sezonie 2018/19 grali razem w ekipie Northwestern Wildcats.

Oba zespoły przystąpiły do meczu osłabione. Zderzenie Kacpra Marchewki z Jakubem Schenkiem okazało się poważniejsze w skutkach i obwodowy Górnika nie jest jeszcze gotowy do gry. Goście zagrali natomiast bez Martina Laksy i Bena Shungu, a brak tego drugiego był szczególnie widoczny.

Początek spotkania był bardzo wyrównany. Krośnianie grali cierpliwie w ataku i przez długi czas utrzymywali kontakt punktowy z gospodarzami. Po pierwszej kwarcie Górnik prowadził minimalnie 15:14.

W drugiej części gry Miasto Szkła przejęło inicjatywę i objęło jedenastopunktowe prowadzenie (19:30 w 14. minucie). Biało-niebiescy zdołali jednak odrobić straty jeszcze przed przerwą i zespoły schodziły do szatni przy remisie 40:40.

- Po turnieju o Puchar Polski trenowaliśmy w czterech lub pięciu. Można powiedzieć, że jesteśmy drużyną meczową - zbieramy się na spotkania i gramy. Ten bezład i chaos było dziś widać w pierwszej połowie - skomentował trener Górnika Andrzej Adamek.

Po zmianie stron goście ponownie odskoczyli na kilka punktów. W połowie trzeciej kwarty Miasto Szkła prowadziło 55:48. Z każdą minutą gospodarze prezentowali się jednak coraz lepiej. Kluczowy moment nastąpił w końcówce tej części gry. Górnik zaczął agresywniej bronić, wymuszał straty i napędzał szybki atak.

To był moment, w którym mecz zaczął wymykać się Krośnianom.

Seria punktowa biało-niebieskich pozwoliła zbudować pierwszą wyraźniejszą przewagę – po 30 minutach było sześć punktów różnicy.

Krośnianie w dwóch pierwszych minutach czwartej kwarty zmniejszyli straty do jednego punktu po akcjach Huberta Łałaka.

Wtedy Górnik ruszył do decydującego ataku. Anderson trafił za trzy, pięć punktów dorzucił Taylor, a kolejną trójkę dołożył Cabbil.

Seria 15:0 sprawiła, że w 36. minucie było już 81:65.

Gościom w końcówce zabrakło skuteczności - po trafieniach Łałaka nie zdobyli już punktów z gry - a także sił, by odrobić straty. Górnik kontrolował przebieg spotkania do ostatniej syreny i ostatecznie zwyciężył 90:74.

- Dużo zdrowia kosztował ten mecz mnie i całą drużynę. Bardzo się cieszę z tego zwycięstwa, bo było nam bardzo potrzebne - mówił po spotkaniu trener Adamek.

W dniu meczu swoje 30. urodziny obchodził Marc Garcia, który po problemach zdrowotnych wciąż szuka optymalnej formy. Warto też odnotować czwarte w sezonie double-double Taurasa Jogėli oraz 400 zbiórek w biało-niebieskich barwach Dariusza Wyki. Środkowy Górnika po uderzeniu w oko musiał jednak opuścić parkiet i nie wiadomo jeszcze, czy będzie gotowy na kolejny mecz.

Górnik nie będzie miał dużo czasu na świętowanie. Już we wtorek wałbrzyszanie zagrają zaległy mecz 18. kolejki ze Śląskiem Wrocław w Hali Stulecia. Początek o godzinie 20:15. Transmisję przeprowadzi Polsat Sport 2.

Sławomir Skonieczny

<-- Cofnij

Publikowane na tym serwisie komentarze są tylko i wyłącznie osobistymi opiniami użytkowników. Serwis nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za ich treść. Użytkownik jest świadomy, iż w komentarzach nie może znaleźć się treść zabroniona przez prawo.
dodaj komentarz | Komentarze:
Grafika: StrzeliStudio / Html&css: adrian-pawlik.pl / hosting: www.hb.pl