walbrzych.dlawas.info - W 24. kolejce rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki Górnik Zamek Książ Wałbrzych uległ drużynie MKS Dąbrowa Górnicza 73:103. Spotkanie od pierwszych minut do ostatniej syreny toczyło się pod wyraźną kontrolą przyjezdnych, którzy narzucili swoje warunki gry i konsekwentnie je realizowali.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych - MKS Dąbrowa Górnicza 73:103 (15:32, 25:26, 17:22, 16:23)
Górnik: Taylor 16 (2), 1 zb., 1 as., Anderson 15 (1), 5 zb., 4 as., 6 prz., Jogėla 11 (1), 3 zb., 3 as., 2 prz., Marchewka 7 (1), 6 zb., 2 as., 1 prz., Cabbil 5 (1), 2 zb., 6 as., 1 prz., Kulka 5 (1), 3 zb., 2 as., Puchalski 5 (1), 2 zb., Wyka 4, 5 zb., 2 prz., 1 bl., Łapeta 3, 1 zb., 1 bl., Bojanowski 2, 2 zb.
MKS: Curry 21 (3), 5 zb., 6 as., 2 prz., Bogucki 17, 2 zb., 1 as., 1 prz., Thomas 16 (2), 5 zb., 2 prz., Bonner 15 (2), 3 zb., 4 as., Peterka 8 (2), 6 zb., 2 as., 2 prz., Piechowicz 8 (2), 3 zb., 3 as., 1 prz., Muhammad 6, 2 zb., 3 as., 1 prz., Musiał 5 (1), 2 zb., 6 as., Załucki 5 (1), 2 zb., Montgomery 2, 11 zb., 3 as., 1 prz.
Drużyna z Dąbrowy Górniczej przyjechała do Wałbrzycha rozpędzona po zwycięstwie nad zdobywcami Pucharu Polski i bardzo szybko pokazała, że nie był to przypadek. Już na początku spotkania narzuciła swoje tempo, grała agresywnie w ataku i z dużą swobodą. Górnik nie był w stanie odpowiedzieć - ani intensywnością, ani skutecznością. Taka postawa obu drużyn przełożyła się na wyraźną przewagę gości już w pierwszej ćwiartce. W kolejnych kwartach MKS nie tylko utrzymywał prowadzenie, ale systematycznie je powiększał, nie pozwalając gospodarzom na powrót do gry.
Kluczowym elementem spotkania była efektywność w ataku. Goście trafili aż 55% rzutów z gry, podczas gdy Górnik zanotował zaledwie 36%. Dodatkowo biało-niebiescy mieli duże problemy na linii rzutów wolnych, co jeszcze bardziej pogłębiało ich trudną sytuację. Problemy zespołu z Wałbrzycha nie ograniczały się jednak tylko do skuteczności - Górnicy po raz kolejny dali się zdominować w walce na tablicach, co przełożyło się na mniejszą liczbę drugich szans i większą kontrolę meczu przez rywali.
MKS grał szybciej, bardziej zespołowo i konsekwentnie wykorzystywał błędy przeciwników, zarówno w ataku pozycyjnym, jak i po przechwytach. Nie może więc dziwić fakt, że drużyna z Dąbrowy Górniczej z nawiązką odrobiła 17 punktów straty z pierwszego spotkania między tymi zespołami. Ostatecznie mecz zakończył się wysokim zwycięstwem gości, które tylko potwierdziło ich bardzo dobrą formę w ostatnich tygodniach. Dla Górnika była to natomiast najwyższa porażka w obecnym sezonie.
- W normalnych warunkach dwa dni odpoczynku nie robią większej różnicy, ale gdy drużyna jest w takiej sytuacji jak nasza, to dłuższa przerwa ma bardzo duże znaczenie. MKS był jednak drużyną lepszą w każdym elemencie i zasłużenie odniósł zwycięstwo - podsumował spotkanie trener wałbrzyszan, Andrzej Adamek.
W przedświąteczną sobotę, 4 kwietnia, Górnik rozegra kolejny mecz w hali Aqua Zdrój. Rywalem biało-niebieskich będzie lider rozgrywek – King Szczecin. Będzie to wymagające spotkanie, w którym gospodarze spróbują wrócić na właściwe tory i zrehabilitować się przed własną publicznością. Więcej o tym meczu wkrótce.
<-- Cofnij