walbrzych.dlawas.info - W meczu 26. kolejki rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki Górnik Zamek Książ Wałbrzych ponownie nie mógł liczyć na czterech zawodników. Grając ośmioosobową rotacją biało-niebiescy przegrali w stolicy z ekipą Legii Warszawa 68:93.
Legia Warszawa - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 93:68 (25:21, 21:18, 23:16, 24:13)
Górnik: Cabbil 14 (2), 5 zb., 4 as., 3 prz., Kulka 14 (4), 1 zb., 2 as., Jogela 13, 8 zb., 5 as., 1 prz., Wyka 10, 5 zb., 1 as., 2 bl., Bojanowski 9, 3 zb., 3 as., 1 prz., Marchewka 5 (1), 3 zb., 3 as., 1 prz., Łapeta 2, 2 zb., 1 as., 1 bl., Puchalski 1, 3 zb.
Legia: Brewton 17 (2), 3 zb., 5 as., Ponsar 16, 10 zb., 2 as., 1 prz., Hunter 15 (1), 10 zb., 1 prz., 3 bl., Pluta 13 (3), 2 zb., 7 as., 3 prz., Kolenda 9 (1), 3 zb., 2 as., 4 prz., Silins 9 (3), 2 zb., 1 bl., Wilczek 6 (2), 2 zb., 1 as., Thompson 4, 3 zb., 2 as., Czapla 2, 2 as., 1 prz., Taas 2, 5 zb., 1 prz., Dąbrowski 0, Tomaszewski 0, 1 zb., 1 as.
Aktualny mistrz Polski znajduje się obecnie w bardzo dobrej formie, nic więc dziwnego, że różnica klas między zdziesiątkowanym Górnikiem a Legią była wyraźnie widoczna. Ambitnie grający Wałbrzyszanie próbowali dotrzymywać kroku gospodarzom, jednak gdy w drugiej połowie opadli z sił, legioniści natychmiast to wykorzystali.
- Górnik jest zespołem, który zawsze trzeba szanować, nawet gdy nie gra w pełnym składzie - mówił na konferencji pomeczowej trener gospodarzy Heiko Rannula. Jego podopieczni wzięli sobie te słowa do serca i przez całe spotkanie grali bardzo skoncentrowani. Narzucili wysokie tempo gry i konsekwentnie wykorzystywali szeroką rotację, zmuszając gości do intensywnej defensywy.
Legia od początku przejęła kontrolę nad spotkaniem, budując przewagę dzięki skutecznej grze w ataku pozycyjnym oraz szybkim przejściom po przechwytach. W kluczowych momentach pierwszej połowy Warszawianie potrafili „odjechać" z wynikiem, co ustawiło dalszy przebieg rywalizacji.
Górnik mimo problemów kadrowych nie rezygnował z walki. Goście starali się odpowiadać agresywną obroną i szukali punktów w akcjach indywidualnych, jednak z biegiem czasu coraz bardziej widoczna była różnica w świeżości oraz głębi składu.
Po przerwie Legia jeszcze mocniej zaakcentowała swoją przewagę, konsekwentnie punktując zmęczonego rywala. Górnik, grający w okrojonym, ośmioosobowym składzie, z każdą kolejną minutą miał coraz większe problemy z utrzymaniem intensywności po obu stronach parkietu, co bezlitośnie wykorzystywali gospodarze.
Ostatecznie aktualny mistrz Polski zasłużenie sięgnął po pewne zwycięstwo 93:68, potwierdzając dobrą dyspozycję i szerokie możliwości kadrowe. Dla Górnika to z kolei kolejny mecz, w którym mimo ambicji i momentów dobrej gry zabrakło sił oraz rotacji, by realnie zagrozić rywalowi z najwyższej półki.
W następnej kolejce Wałbrzyszanie podejmą na własnym parkiecie ekipę Startu Lublin. Mecz odbędzie się już w najbliższą sobotę 18.04 o godzinie 17:30.
Sławomir Skonieczny
<-- Cofnij