walbrzych.dlawas.info - Koszykarze Górnika Zamek Książ Wałbrzych ponieśli pierwszą porażkę w okresie przygotowawczym do sezonu 2026/27. Biało-niebiescy przegrali w hali Aqua Zdrój z BK KVIS Pardubice 87:100. Wałbrzyszanie mieli w tym spotkaniu bardzo dobre fragmenty i potrafili wrócić do gry nawet po osiemnastopunktowej stracie. O wyniku zdecydowały przede wszystkim straty, szybki atak gości oraz ogromna różnica na linii rzutów wolnych.
Górnik Zamek Książ Wałbrzych - BK KVIS Pardubice 87:100 (28:26, 16:31, 26:23, 17:20)
Górnik: Diggs 22 (6), 4 zb., Scott 15 (1), 5 zb., 9 as., Bockler 12 (1), 5 zb., 4 as., Rohosy 11, 4 zb., 1 as., Goins 8 (1), 3 zb., 1 as., 2 prz., 1 bl., Wyka 6, 4 zb., 2 as., 1 bl., Nowakowski 6 (1), 3 zb., 1 as., Bojanowski 4, 2 zb., 1 as., 1 prz., Puchalski 3 (1), 1 zb., 2 as., Szelążek 0.
Trener: Andrzej Adamek.
BK: Bryant 13, Vlk 12, Švrdlík 11, Kovář 11, Tůma 10, Key 9, Stampley 8, Moffatt 8, Bonham 8, Lukeš 5, Provazník 5, Šťovíček 0.
Trener: Jan Šotnar.
Rywal Górnika był bardzo wymagający. Pardubice to aktualny wicemistrz Czech, który w poprzednim sezonie dotarł do siódmego meczu finału krajowej ligi z Nymburkiem, a w nowych rozgrywkach wystąpi w fazie grupowej Basketball Champions League. Dla czeskiego zespołu piątkowe spotkanie było próbą generalną przed startem Maxa NBL, choć Czesi zagrali bez kontuzjowanego rozgrywającego Petra Šafarčíka. Natomiast w składzie Górnika zabrakło Ike'a Smitha.
Wałbrzyszanie rozpoczęli spotkanie z dużym animuszem. Szybko objęli prowadzenie 8:0, a od pierwszych minut bardzo dobrze funkcjonował rzut z dystansu. Pierwsza kwarta zamieniła się zresztą w strzelecki pojedynek obu zespołów. Górnik trafił w niej sześć razy zza łuku, Pardubice pięć. Po dziesięciu minutach gospodarze prowadzili 28:26.
Druga kwarta wyglądała już zupełnie inaczej. Pardubice od pierwszej akcji zaczęły odrabiać stratę, a po chwili po raz pierwszy wyszły na prowadzenie. Górnikowi przestał wpadać rzut z dystansu – po sześciu trójkach w pierwszej części w drugiej nie było ani jednej. Goście natomiast nadal trafiali i przede wszystkim bardzo dobrze operowali piłką. W połowie kwarty po kolejnej trójce prowadzili już 47:37.
To był zdecydowanie najsłabszy fragment Górnika w pierwszej połowie. Pardubice konsekwentnie powiększały przewagę, a ich zespołową grę najlepiej obrazowało aż 18 asyst zanotowanych już do przerwy. Drugą kwartę Czesi wygrali 31:16 i po 20 minutach prowadzili 57:44.
Po zmianie stron sytuacja Górnika początkowo zrobiła się jeszcze trudniejsza. Luboš Kovář zdobył pięć punktów z rzędu i Pardubice odskoczyły na 62:44. Osiemnaście punktów straty nie załamało jednak gospodarzy. Wręcz przeciwnie – Górnik wyraźnie zwiększył agresywność, przede wszystkim w obronie, i rozegrał jeden z najlepszych fragmentów tego sparingu.
Biało-niebiescy zdobyli 12 punktów z rzędu. Pardubice przez około trzy i pół minuty nie potrafiły przerwać serii gospodarzy i nagle z 44:62 zrobiło się 56:62. Dopiero trójka Dalibora Vlka pozwoliła gościom złapać oddech. Górnik nie oddał jednak tej kwarty – wygrał ją 26:23 i przed ostatnimi dziesięcioma minutami przegrywał 70:80.
Na początku czwartej części wałbrzyszanie zmniejszyli różnicę do 72:80 i przy ośmiu punktach straty wynik pozostawał sprawą otwartą. Właśnie wtedy Pardubice odpowiedziały niemal dokładnie tym samym, czym wcześniej Górnik. Goście zaliczyli serię 12:0. Punktowali kolejno Trey Bonham, Adam Lukeš, Ryan Moffatt i Luboš Kovář, a kolejny szybki atak Lukeša dał Czechom prowadzenie 92:72 na około pięć minut przed końcem.
Była to największa przewaga Pardubic w całym meczu i moment, po którym Górnik nie był już w stanie ponownie wrócić do walki o zwycięstwo. W końcówce gospodarze odrobili jeszcze siedem punktów, dzięki czemu spotkanie zakończyło się wynikiem 87:100.
Sam rezultat nie pokazuje jednak wszystkiego, co wydarzyło się na parkiecie. Górnik wygrał zbiórkę 36:34, a z gry rzucał ze skutecznością 50 procent (32/64) przy 44,8 procent Pardubic. Wałbrzyszanie byli także skuteczniejsi za dwa – 58,3 procent – i zdobyli więcej punktów z pomalowanego (34:28).
Znacznie gorzej wyglądała kwestia strat. Górnik popełnił ich 15, podczas gdy Pardubice tylko siedem. Czesi bardzo dobrze wykorzystywali błędy gospodarzy, zdobywając po nich aż 25 punktów. Straty wałbrzyszan napędzały też szybki atak rywali, który był jedną z ich najgroźniejszych broni – w tym elemencie goście byli lepsi o 13 oczek.
Bardzo dużą różnicę zrobiły również rzuty wolne. Górnik wykorzystał tylko połowę z 24 prób, natomiast Pardubice pomyliły się zaledwie czterokrotnie. W efekcie goście zdobyli z linii o 14 punktów więcej, podczas gdy całe spotkanie wygrali różnicą 13.
Wicemistrzowie Czech pokazali przede wszystkim bardzo poukładaną koszykówkę. Skończyli mecz z imponującymi 30 asystami przy zaledwie siedmiu stratach, a aż dziewięciu ich zawodników zdobyło co najmniej osiem punktów. Po spotkaniu trener Pardubic Jan Šotnar zwracał uwagę, że Górnik okazał się bardzo wymagającym, niezwykle fizycznie grającym przeciwnikiem, mającym dużą jakość zarówno wśród zawodników zagranicznych, jak i polskich.
Po stronie Górnika ponownie błysnął Trey Diggs. Amerykanin potrzebował niespełna 20 minut, żeby zdobyć 22 punkty. Trafił 8 z 13 rzutów z gry, w tym 6 z 10 za trzy. Jego seryjne trafienia z dystansu stają się jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tegorocznych przygotowań. Diggs trafił sześć trójek przeciwko Pískowi, cztery w Zielonej Górze z Zastalem i kolejnych sześć z Pardubicami. Po zaledwie trzech sparingach ma więc już 16 celnych rzutów za trzy.
Bardzo interesująco wyglądał także występ Mike'a Scotta. Rozgrywający Górnika zdobył 15 punktów, miał pięć zbiórek i aż dziewięć asyst, będąc ponownie blisko double-double.
Ciekawostką jest również wskaźnik +/-. Mimo trzynastopunktowej porażki czterech graczy Górnika zakończyło swoje występy z dodatnim bilansem. Najlepiej wypadł Kenny Goins (+6), a na plusie byli również Maciej Bojanowski (+4), Dariusz Wyka (+3) i Mike Scott (+2).
Najbliższe dni przyniosą już wydarzenia z udziałem kibiców. W poniedziałek, 14 września o godz. 18:00, na dziedzińcu Zamku Książ odbędzie się oficjalna prezentacja zespołu Górnika Zamek Książ Wałbrzych na sezon 2026/27. Dwa dni później w hali Aqua Zdrój rozpocznie się I Memoriał Mieczysława Młynarskiego. Więcej o tym turnieju wkrótce.
<-- Cofnij